Moje miłosne perypetie.

Moje miłosne perypetie.

Opowiem jak pierwszy raz zakochałem się w dziewczynie. Miała na imię E…. , lecz niestety była to miłość nie odwzajemniona! Ja popełniłem wiele błędów, jak na przykład „natarczywość”, ale wiadomo człowiek uczy się na błędach. Teraz już będę wiedział jakiej pomyłki więcej nie popełnić.  Myślenie o niej trwało jeszcze bardzo długo, ale jest jeden plus tego wszystkiego – dzięki temu zacząłem grać w Boccię. Kontaktów jednak niestety nie utrzymujemy :).

Do zobaczenia wkrótce.

Kamiśkamiś milosc

Dodaj komentarz